Bogini Seraphina zniszczyła własną boskość, by ocalić Boga Wojny Leona, tracąc zdolność chodzenia i posiadania dzieci. Oświadczył się po raz setny, a ona się zgodziła. Lecz w ich trzecią rocznicę odkryła jego zdradę z syreną. Ze złamanym sercem postanowiła zająć miejsce swojej siostry bliźniaczki w Podziemiach — na zawsze. Siedem dni później odeszła, nie oglądając się za siebie. Leon szukał jej jak szaleniec, brnąc boso przez palące duszę płomienie, a każda stracona szansa pogrążała go w coraz większej rozpaczy. Gdy w końcu znów się spotkali, zrozumiał to zbyt późno. Kobieta, która kiedyś patrzyła na niego wyłącznie z miłością, dawno już wyrzuciła go z serca. Miała już nigdy nie wrócić.