Cora zamawia w internecie łagodnego trytona, ale zamiast niego dociera 6-metrowy zbiornik. W środku znajduje się pokryty czarną łuską nieznajomy, zakuty w łańcuchy i ze stalowym kagańcem na twarzy. Myśląc, że był ofiarą przemocy, Cora uwalnia go, zdejmuje mu kaganiec i obiecuje: Jestem twoją Panią. Od teraz to twój dom. Potężna istota jest jej posłuszna, chodzi za nią krok w krok, a na samo słowo szpital wpada w panikę. Jednak podczas pierwszej kąpieli jego obroża zaczyna migać na czerwono. Złote oczy stają się krwistoczerwone, z ust wysuwają się ostre jak brzytwa kły, po czym wciąga on Corę pod wodę. Czy dziewczyna ocaliła rannego trytona, czy uwolniła coś o wiele groźniejszego?